Bezpieczny noworodek-4 edycja

Jak co roku zapraszam Was na najważniejszy wpis dotyczący tematu noworodków.To już czwarty raz mam okazję uczestniczyć dołączyć do projektu "BEZPIECZNY NOWORODEK NA SESJI " który ma za zadanie uświadomić zarówno innych fotografów,ale przede wszystkim Was jako rodziców na co zwracać uwagę planując sesję fotograficzną dla naszego maleństwa:) Jest na rynku coraz to więcej fotografów,którzy chcą robić sesje noworodkowe,ale czy na pewno mogą..? czy to potrafią i czy nasze dziecko i my możemy czuć się na takiej sesji bezpiecznie..? Po to właśnie dziś jest ten wpis:)

Sama jestem mamą dwójki dzieci,w tym kilkumiesięczngo maleństwa,wiem bardzo dobrze jak to jest martwić się o swoje dziecko i jak ważne jest bezpieczeństwo naszych bliskich.Pierwsze dni i tygodnie kiedy jesteśmy już z naszym maleństwem kojarzą mi sie z delikatnością,spokojem,wyciszeniem,ale przede wszystkim chyba z miłością,czułością i troską.Dokładnie tak samo chcę by wszyscy,którzy przekraczają próg mojego studia tak właśnie się czuli nadal,jak w domu:) Podczas sesji oprócz specjalnej temperatury stworzonej dla naszego maluszka by było mu jak najlepiej i by mógł na zdjęciach występować jedynie w okryciach,jest przygotowane masę rzeczy.Tutaj możecie aby poczuć się jak u siebie, spokojnie przewinąc nasze maleństwo,zawsze są do tego także przygotowane wszelkie potrzebne do tego rzeczy,jeśli przez przypadek o tym zapomnieliśmy.Są kocyki w którym tulimy nasze maleństwo,rogale aby łatwo i miło nam było karmić oraz inne dodatki np.MIŚ SZUMIŚ Whisbear, który zawsze dzielnie mi pomaga by nasza kruszynka spokojnie zasnęła w tle słysząc szum z misia:) Ten czas na sesji jest także ważnych dla nas samych aby kojarzył nam się miło i był wspaniałym wspomnieniem tego cudownego czasu macierzyństwa i to nie tylko w zapisanych zdjęciach jakie otrzymamy po sesji ale także spędzonym czasem w moim studio:) Dodam tylko,że wiele moich klientów wraca na kolejne sesje i z kolejnymi dziećmi i jest to dla mnie największa radość i duma kiedy słyszę,że widać że kocham dzieci i że jestem do tego stworzona:) Dziękuje z tego miejsca wszystkim rodzicom których gościłam u siebie i którzy zaufali mi dając w moje ręce swoje maleństwa, swój najwększy skarb.To bardzo ważne jakiego fotografa wybieramy i abyśmy już przed samą sesją dowiedzieli się wszystkiego na temat tego jak ona przebiega oraz na przykład zasięgnięca opinii innych.

Zawsze każdą jedną sesję zaczynam od najłatwiejszej pozycji,od czegoś sprawdzonego aby naszemy maleństwu było wygodnie, dopiero z każdą kolejną próbujemy co ważne oczywiście razem z rodzicem sprawdzić czy możemy spróbować czegoś innego,bardziej ciekawego,jak na przykład leżenie na brzuszku itp. Nie każde dziecko to lubi i nie każde nam na to pozwoli,każda sesja jest indywidualna i przygotowana specjalnie pod nasze maleństwo:) Czasami są takie maluszki które doslownie przesypiają całą sesję i żadna pozycja nie robi na nich wrażenia, ponieważ jeszcze do 2 tyg.życia dziecka pamięta, czuje się podobnie jak w brzuszku u Mamy:) Oczywiście nie z każdym noworodkiem jest tak samo dlatego właśnie ważne jest do kogo się zwrócimy aby zrobić zdjecia i aby nie pozwolić na to by fotograf za wszelką cenę robił "wymyślne pozycje" naszemu dziecku tylko po to by wzbogacić swoje portfolio.Proszę mi wierzyć ze każde jedno zdjęcie będzie dla Państwa i tak cudowną i wyjątkową pamiątką nawet w mniej wymyślnej pozycji,które także można wykonać nawet kiedy nasze maleństwo nie za bardzo ma ochotę akurat w tym dniu na zdjęcia:) Najważniejsze by przynieść ze sobą do domu zadowolone i szczęśliwe dziecko a także piękne wspomnienia z mile spędzonego czasu:)

Podczas zdjęć nigdy się nie śpieszymy,przewijamy karmimy,tulimy i przy okazji robimy zdjęcia:)

Kiedy decydujemy się na ujęcie w wiaderku czy filiżance,zawsze ręce rodziców są przy naszym maleństwu,trzymają je i decydują o wszystkim.Oczywiście w efekcie końcowym w postaci widocznego zdjęcia ręce nam znikają i widzimy piękne ujęcie już bez rąk,bez rodziców:)

W ubiegłych latach pokazywałam wiele zdjęć typu przed i po,natomaist w tym roku chę Wam pokazać krótki amatorski i bardzo spontanicznie nagrany filmik,który nagrali rodzice 11-dniowych bliźniąt podczas naszej sesji. Można na nim zobaczyć mnie podczas sesji i jak rodzice mi na niej towarzyszą, a jak potem wygląda zdjęcie końcowe:) Zapraszam do oglądania i pamiętajcie bezpieczeństwo przede wszystim!

Zapraszam na FILMIK i jeszcze raz dziękuje rodzicom,którzy go nagrali i mi go podarowali,jest to cudowna pamiątka dla mnie i wspaniała sesja którą będę pamiętać długo:)

 



Dodane: Sroda 14 pazdziernika 2015 | Etykiety: Fotografia noworodkowa Polkowice Legnica Lubin Głogów Wrocław,

Komentarze:

Dodaj komentarz

Imię i nazwisko:
Komentarz:
Przepisz kod z obrazka:

vyttin